Strukturalny rasizm i wspieranie czarnego życia – rola specjalistów od zdrowia

7 lipca 2016 r. W naszej społeczności Minneapolis Philando Castile został zastrzelony przez funkcjonariusza policji w obecności swojej dziewczyny i jej 4-letniej córki. Uznając rolę rasizmu w śmierci Kastylii, gubernator z Minnesoty Mark Dayton zapytał retorycznie: Czy tak by się stało, gdyby ci pasażerowie [i] kierowcy byli biały? Nie sądzę, by tak było. Takie incydenty są tragiczne – i niepokojąco powszechne. Rzeczywiście, w ostatnich tygodniach nasz kraj był świadkiem dobrze nagłośnionych zgonów co najmniej trzech czarnych mężczyzn z rąk policji: Terencea Crutchera, Keitha Scotta i Alfreda Olango.
Nieproporcjonalne użycie śmiercionośnej siły przez funkcjonariuszy organów ścigania przeciwko społecznościom kolorowym nie jest nowe, ale teraz coraz częściej dysponujemy materiałem wideo dowodzącym traumatycznych i gwałtownych doświadczeń czarnych Amerykanów. Strukturalny rasizm – zbieżność instytucji, kultury, historii, ideologii i skodyfikowanych praktyk, które generują i utrwalają nierówności między grupami rasowymi i etnicznymi1 – jest wspólnym mianownikiem przemocy, która skraca życie w Stanach Zjednoczonych.
Termin rasizm jest rzadko używany w literaturze medycznej. Większość lekarzy nie jest wyraźnie rasistowska i zobowiązuje się traktować wszystkich pacjentów jednakowo. Działają jednak w nieodłącznym systemie rasistowskim. Strukturalny rasizm jest podstępny, a duża i rosnąca liczba dokumentów literackich dokumentuje odmienne wyniki dla różnych ras, pomimo najlepszych starań poszczególnych pracowników służby zdrowia. Jeśli chcemy ograniczyć systemową przemoc i przedwczesną śmierć, klinicyści i naukowcy będą musieli podjąć aktywną działalność. rola w rozwiązywaniu pierwotnej przyczyny.
Strukturalny rasizm, czynniki na poziomie systemu związane z rasizmem interpersonalnym, ale odmienne od niego, prowadzą do zwiększonego tempa przedwczesnej śmierci i obniżenia poziomu ogólnego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia. Podobnie jak inne epidemie, strukturalny rasizm powoduje powszechne cierpienia, nie tylko dla czarnych i innych społeczności kolorowych, ale dla naszego społeczeństwa jako całości2. Jest zagrożeniem dla fizycznego, emocjonalnego i społecznego dobrostanu każdej osoby w społeczeństwie. społeczeństwo, które przydziela przywileje na podstawie rasy.3 Wierzymy, że jako klinicyści i naukowcy, dzierżymy władzę, przywileje i odpowiedzialność za zniesienie strukturalnego rasizmu – i mamy kilka zaleceń dla klinicystów i badaczy, którzy chcą to zrobić.
Po pierwsze, poznaj, zrozum i zaakceptuj rasistowskie korzenie Stanów Zjednoczonych. Strukturalny rasizm rodzi się z doktryny o białej supremacji, która została opracowana, aby usprawiedliwić masowy ucisk związany z gospodarczym i politycznym wyzyskiem. W Stanach Zjednoczonych taki ucisk był prowadzony przez wieki niewolnictwa opartego na społecznej konstrukcji rasy.
Nasze historyczne poglądy na temat rasy ukształtowały nasze badania naukowe i praktykę kliniczną. Na przykład eksperymenty na czarnych społecznościach i segregacja opieki w oparciu o rasę są głęboko osadzone w amerykańskim systemie opieki zdrowotnej4. Rozbieżne wyniki zdrowotne i systematyczne nierówności między czarnymi Amerykanami a białymi Amerykanami pod względem zamożności, dobrobytu i jakość życia musi być postrzegana jako rozszerzenie historycznego kontekstu, w którym czarne życie zostało zdewaluowane. Twierdzimy, że pracownicy służby zdrowia mają indywidualną i zbiorową odpowiedzialność za zrozumienie historycznych korzeni współczesnych dysproporcji w zdrowiu.
Po drugie, zrozum, jak rasizm ukształtował naszą opowieść o różnicach. Naukowcy i klinicyści od dawna stosowali retorykę, sugerując, że różnice między rasami są wewnętrzne, dziedziczne lub biologiczne. Lekarze w czasach przedwojennych przypisywali słabym zdrowiu niewolników ich biologiczną niższość, a nie warunkom służebności.4 Takie przekonania trwają do dziś: badanie opublikowane w tym roku ujawniło, że 50% białych studentów medycyny i mieszkańców ma fałszywe przekonania o różnicach biologicznych. między czarnymi a białymi ludźmi (np. skóra czarnych ludzi jest grubsza, krew czarnych ludzi szybciej się krzepnie) .5 Niejasne uprzedzenia i fałszywe przekonania są powszechne – w istocie wszyscy je trzymamy – i obowiązkiem nas jest rzucenie im wyzwania, zwłaszcza gdy zobacz, jak przyczyniają się do nierówności w zdrowiu.
Po trzecie, zdefiniuj i nazwij rasizm. W badaniach nad opieką zdrowotną i usługami zdrowotnymi potrzebujemy spójnych definicji i dokładnego słownictwa do mierzenia, studiowania i omawiania rasy i rasizmu oraz ich związków ze zdrowiem. Uzbrojeni w wiedzę historyczną, możemy rozpoznać, że rasa jest społeczną klasyfikacją ludzi w oparciu o fenotyp – społeczną skrzynią, w którą inni stawiają cię na podstawie twoich fizycznych cech, jak Camara Jones z Narodowego Centrum Zapobiegania Przewlekłym Chorobom i Promuje to Promocja Zdrowia. Rasizm – kontynuuje Jones – to system budowania szans i przypisywania wartości opartej na fenotypie (rasie), która: niesprawiedliwie szkodzi niektórym jednostkom i społecznościom; niesprawiedliwe zalety innych osób i społeczności; [i] podważa realizację pełnego potencjału całego społeczeństwa marnowanie zasobów ludzkich. 1 Jeśli uznamy i nazwać rasizm w naszej pracy, piśmie, badaniach i interakcjach z pacjentami i kolegami, możemy pogłębić zrozumienie rozróżnienia pomiędzy rasową kategoryzacją a rasizmem i oczyścić drogę dla wysiłków na rzecz zwalczania ten ostatni. Aby kontynuować te wysiłki, będziemy musieli uznać rasizm, a nie tylko rasę. Często mierzymy i oceniamy różnice w zależności od rasy. Pacjenci sprawdzają skrzynki wyścigowe na formularzach; klinicyści i systemy opieki zdrowotnej mogą ocenić różnice rasowe w opiece; a badacze obejmują rasę jako zmienną w modelach regresji. Kiedy rasa danej osoby jest ustalana i używana w pomiarach, czy jest jedynie wskaźnikiem dla rasy, czy też maskuje lub oznacza rasizm? Na przykład wyścig jest często wykorzystywany jako dane wejściowe w algorytmach diagnostycznych (np. W przypadku nadciśnienia lub cukrzycy), które mogą odciągnąć uwagę od przyczyn leżących u podstaw – poza biologią – które mogą przyczyniać się do stanu chorobowego. Czarni Amerykanie mają średnio słabiej kontrolowaną cukrzycę i wyższy odsetek powikłań cukrzycy niż biali Amerykanie. Skuteczne leczenie takich przewlekłych stanów wymaga zwrócenia uwagi na czynniki strukturalne i społeczne determinanty zdrowia, ale rzadko zaleca się strategie antydychotyczne w celu poprawy kontroli cukrzycy. Być może, jeśli przeniesiemy naszą kliniczną i badawczą koncentrację z rasy na rasizm, możemy pobudzić kolektywne działanie, zamiast podkreślać tylko indywidualną odpowiedzialność. Wreszcie, aby zapewnić opiekę kliniczną i prowadzić badania, które przyczyniają się do sprawiedliwości, uważamy, że kluczowe jest centrowanie na marginesach. – to znaczy zmienić nasz punkt widzenia z perspektywy grupy większościowej na grupę marginalizowanych grup lub grup. Historyczne i współczesne poglądy na ekonomię, politykę i kulturę, oparte na wiekach jawnego i niejawnego uprzedzenia rasowego, normalizują białe doświadczenie. Opisując na przykład śmierć Kastylii, gubernator Dayton zauważył, że tragedia była nie normą w naszym stanie – ujawniając głęboką lukę między jego postrzeganiem normalności a doświadczeniami czarnych Minnesotanów. Centrum na marginesie opieki zdrowotnej i badania będą wymagały ponownego zakotwiczenia naszych systemów opieki akademickiej i opieki zdrowotnej – w szczególności dywersyfikacji siły roboczej, rozwoju programów i badań zorientowanych na społeczność oraz pomocy w zapewnieniu, aby uciskani i niedoświadczeni ludzie i społeczności zyskiwały pozycję władzy. Centrowanie na marginesach opieki klinicznej i badań wymaga przedefiniowania normalności. Możemy to zrobić, stosując krytyczną samoświadomość – umiejętność zrozumienia, w jaki sposób społeczeństwo i historia wpływały i determinowały możliwości, które definiują nasze życie. Dla klinicystów oznacza to zastanowienie się nad tym, w jaki sposób doszli do zrozumienia diagnozy lub spotkania klinicznego i chcą zrozumieć, w jaki sposób pacjenci przybyli do swoich. Centrowanie na marginesach stanowi nie tylko ważną okazję do praktykowania bardziej skoncentrowanej na pacjencie opieki, ale może również generować nowe odkrycia i kliniczne spostrzeżenia na temat doświadczeń osób, które są często pomijane lub szkodzone przez nasze instytucje.

Tolerowanie niepewności – następna rewolucja medyczna?

Od razu uderzyło mnie to, co się stało, by stworzyć Człowieka . . . kiedy człowiek jest zdolny do życia w niepewności, tajemnicach, wątpliwościach, bez drażliwego sięgania po fakty i powody.
– John Keats, grudzień 18171
Te słowa Johna Keatsa, który był lekarzem i poetą, przypominają nam o ludzkiej walce o życie w szarej przestrzeni, w której panuje niepewność – przestrzeń, która nie jest ani czarna, ani biała. Nasze dążenie do pewności ma kluczowe znaczenie dla ludzkiej psychiki, a jednocześnie prowadzi nas i wprowadza nas w błąd.
Chociaż lekarze są racjonalnie świadomi, gdy istnieje niepewność, kultura medycyny przejawia głęboko zakorzenioną niechęć do uznania i zaakceptowania jej. W naszych naukach, programach nauczania opartych na przypadkach i naszych badaniach uświadamiamy sobie, że musimy ujednolicić konstelację znaków, symptomów i wyników testów w rozwiązanie. Żądamy diagnozy różnicowej po przedstawieniu kilku faktów i zachęcamy naszych stażystów do obniżenia twoich pieniędzy na rozwiązanie problemu, który jest w zasięgu ręki, pomimo potężnego efektu uprzedzeń poznawczych w tych warunkach. Zbyt często koncentrujemy się na przekształceniu szarej narracji pacjenta w czarno-białą diagnozę, która może być starannie skategoryzowana i oznakowana. Niezamierzona konsekwencja – obsesja znalezienia właściwej odpowiedzi, z ryzykiem nadmiernego uproszczenia bogato iteracyjnej i ewolucyjnej natury rozumowania klinicznego – jest antytezą humanistycznej, zindywidualizowanej opieki skoncentrowanej na pacjencie.
Wierzymy, że zmiana w kierunku uznania i akceptacji niepewności jest niezbędna – dla nas jako lekarzy, dla naszych pacjentów i dla naszego systemu opieki zdrowotnej jako całości. Tylko wtedy, gdy nastąpi taka rewolucja, będziemy się rozwijać w nadchodzącej erze medycznej.
W dzisiejszej medycynie niepewność jest ogólnie tłumiona i ignorowana, świadomie i podświadomie. Jego tłumienie ma sens intuicyjny: bycie niepewnym wzbudza u nas poczucie bezbronności – poczucie lęku przed tym, co nas czeka. Jest to niepokojące i sprawia, że ​​pragniemy stref czarno-białych, aby uciec z tej szarej przestrzeni. Nasze protokoły i listy kontrolne podkreślają czarno-białe aspekty medycyny. Lekarze często obawiają się, że wyrażając niepewność, będą projektować ignorancję dla pacjentów i kolegów, więc internalizują ją i maskują. Nadal pozostajemy pod silnym wpływem tradycji racjonalistycznej, która stara się zapewnić świat pozornego bezpieczeństwa.
Jednak rzeczywistość jest taka, że ​​lekarze muszą podejmować decyzje na podstawie niedoskonałych danych i ograniczonej wiedzy, co prowadzi do niepewności diagnostycznej, w połączeniu z niepewnością wynikającą z nieprzewidywalnych reakcji pacjenta na leczenie oraz z wyników opieki zdrowotnej, które są dalekie od binarnych. Kluczowe elementy przetrwania w zawodzie lekarza wydają się intuicyjnie być tolerancją na niepewność i ciekawość nieznanego. Czy stworzyliśmy kulturę, która ignoruje i odrzuca ten wymóg? Czy nasza nietolerancja niepewności może z kolei przyczyniać się do przyspieszenia tempa wypalenia zawodowego i rosnących kosztów opieki zdrowotnej? Nie ulega bowiem wątpliwości, że w medycynie klinicznej trudno znaleźć absolutną prawdę i pewność.
Wielkie napięcia powstają w wyniku konfliktu między dążeniem do pewności a rzeczywistością niepewności. Nieadekwatne reakcje lekarzy na niepewność przyczyniają się do stresu związanego z pracą.2 Trudności z przyjęciem niepewności przez lekarzy wiązały się również ze szkodliwym wpływem na pacjentów, w tym z nadmierną kolejnością testów, które niosą ze sobą ryzyko fałszywie dodatnich wyników lub jatrogennego uszkodzenia ciała i zatrzymania u źródła. informacji od pacjentów.3 Ponadto, próbując osiągnąć poczucie pewności zbyt wcześnie, ryzykujemy przedwczesne zamknięcie w naszym procesie decyzyjnym, tym samym pozwalając, aby nasze ukryte założenia i nieświadome uprzedzenia miały większą wagę niż powinny, przy zwiększonym potencjale dla błędu diagnostycznego.
Nasza potrzeba tolerowania niepewności nigdy nie była pilniejsza. Technologia rozwija się błyskawicznie, a teraz jesteśmy w stanie, za naciśnięciem przycisku, uzyskać natychmiastowy dostęp do mnóstwa usług i produktów. Z naszego doświadczenia wynika, że ​​wielu aktualnych studentów medycyny, cyfrowych tubylców, poszukuje struktury, wydajności i przewidywalności; upierają się, że znają właściwą odpowiedź i są sfrustrowani, gdy nie można ich dostarczyć. Ta postawa niewątpliwie zwiększa prawdopodobieństwo, że będą postrzegać niepewność jako zagrożenie. Biorąc pod uwagę wzrost dostępu do informacji w trybie online i elektronicznym, uczniowie mogą spędzać mniej czasu przy łóżku w szarej medycynie, a więcej czasu przed ekranem pochłaniającym przetwarzane i ogólne informacje, a nie natychmiastowe i specyficzne realia. Ich internetowe doświadczenia mogą wzmocnić ich poczucie czarno-białego świata, w którym pewność jest łatwo osiągalna – antyteza perspektywy, którą będą musieli rozwijać w medycynie XXI wieku.
Wierzymy, że kultywowanie tolerancji niepewności i usuwanie barier w tym celu lekarze, pacjenci i system opieki zdrowotnej będą wymagać rewolucyjnej zmiany w kulturze i podejściu do niepewności. Nasze programy nauczania (formalne, nieformalne i ukryte), oceny i oceny będą musiały zostać zmodyfikowane, aby uwydatnić uzasadnienie, możliwość więcej niż jednej prawidłowej odpowiedzi i uwzględnienie wartości naszych pacjentów. Nauczyciele mogą zacząć od zadawania pytań koncentrujących się na jak i dlaczego, a nie co – stymulując dyskusję obejmującą szare aspekty ludzkiego zdrowia i choroby, aspekty, których nie można starannie skategoryzować, i zachęcając uczniów do ciekawości badają i potrafią swobodnie usiąść z niepewnością, przyznając, że pewność nie zawsze jest celem końcowym. Nasze programy nauczania powinny rozpoznawać diagnozę jako dynamiczną i ewoluującą – iteracyjny proces, który uwzględnia wiele zmieniających się perspektyw. Możemy mówić o hipotezach zamiast diagnozach, zmieniając w ten sposób oczekiwania zarówno pacjentów, jak i lekarzy i ułatwiając zmianę w kulturze. Ta zmiana może pociągać za sobą omawianie niepewności bezpośrednio z pacjentami, celowo odzwierciedlając jej pochodzenie – subiektywność w narracji choroby, czułość diagnostyczną i swoistość, nieprzewidywalność wyników leczenia i nasze własne ukryte założenia i nieświadome uprzedzenia, by wymienić tylko kilka. Następnie możemy uczyć lekarzy w szczególności w jaki sposób przekazywać wiedzę naukową, co jest niezbędne, jeśli pacjenci mają prawdziwie uczestniczyć w podejmowaniu decyzji, i możemy zmniejszyć dyskomfort wszystkich, zmieniając niepewność jako wyzwanie do pokonania, a nie jako zagrożenie. Zgodnie z tymi celami programowymi nasze oceny uczniów mogą odzwierciedlać środowisko w skali szarości, odsuwając się od czarno-białych pytań wielokrotnego wyboru, które są zbyt częste w naszych egzaminach i które wpajają uczniom przekonanie, że zawsze istnieje odpowiednia odpowiedź. Musimy skupić się na ocenie rozumowania klinicznego i demonstracji tolerancji dla niepewności. Gdy przejdziemy do XXI wieku, wydaje się jasne, że technologia wykona rutynowe zadania medycyny, dla których można opracować algorytmy. Nasza wartość jako lekarzy będzie leżeć w szarej przestrzeni, gdzie będziemy musieli wspierać pacjentów, którzy żyją z niepewnością – praca, która jest niezbędna dla silnych i znaczących relacji lekarz-pacjent. Dlatego ważne jest, abyśmy skupili się na rozkwicie w tej przestrzeni i zmianie naszej kultury zawodowej, aby pozwolić na niepewność. Jako wykładowcy, będziemy musieli modelować dla naszych studentów praktykę medyczną, w której dobrze jest być niepewnym – być może przypominając sobie maksymę Oslera, że ​​medycyna to nauka o niepewności i sztuce prawdopodobieństwa. 4 Jak na ironię, tylko niepewność jest pewna. Pewność jest iluzją.
[patrz też: dedimery, diltiazem, dabrafenib ]
[patrz też: dedimery, objawy obumarcia płodu, medax radomsko ]

Ofatumumab do zespolu nerczycowego opornego na rytuksymab

Leczenie dzieci z opornym na steroidy zespołem nerczycowym (SRNS) stanowi wyzwanie. W ostatnim dziesięcioleciu stwierdzono, że rytuksymab jest obiecującym czynnikiem w radzeniu sobie z SRNS, który był odporny na środki alkilujące i inhibitory kalcyneuryny. Jednak coraz więcej dowodów potwierdzających oporność na rytuksymab u pacjentów z SRNS skłania do poszukiwania dodatkowych terapii Tabela 1. Tabela 1. Charakterystyka pięciu pacjentów i ich odpowiedzi na Ofatumumab. Pacjentka 1, 19-letnia dziewczynka z 6-letnią historią SRNS (u której zdiagnozowano ogniskową segmentową stwardnienie kłębuszków nerkowych), miała oporność na wszystkie dostępne standardowe leki, w tym dwa cykle rytuksymabu. Czytaj dalej Ofatumumab do zespolu nerczycowego opornego na rytuksymab

Ekulizumab w nietypowym zespole hemolityczno-mocznicowym

Wykres rozproszenia zmiany poziomu kreatyniny w odniesieniu do opóźnienia przed podaniem Eculizumabu. Zmiana poziomu kreatyniny od wartości wyjściowej do 64 tygodni (patrz: sekcja 4 w dodatkowym dodatku, dostępna wraz z pełnym tekstem artykułu przez Legendre i wsp. Na stronie) oraz opóźnienie przed podaniem ekulizumabu (sekcja 2 w dodatkowym dodatku artykułu). W przypadku wszystkich pacjentów włączonych do badania (dwóch pacjentów z danymi, które były mierzone wyłącznie na początku badania i jeden pacjent, którym podawano ciągłą hemodializę), współczynnik korelacji wynosił -0,51 (p = 0,06). Wykluczenie odchylenia w skrajnej prawej części figury daje współczynnik korelacji wynoszący -0,20 (P = 0,50). Każda kropka reprezentuje jednego pacjenta. Czytaj dalej Ekulizumab w nietypowym zespole hemolityczno-mocznicowym

19-miesięczna dziewczynka, która nie radzi sobie z rozwojem

W Rejestrze Przypadków z udziałem wychudzonej 19-miesięcznej dziewczynki z głodnym apetytem, u którego zdiagnozowano zespół międzymózgowia, Curran i in. (Wydanie z 12 października) nie dyskutuj, dlaczego nie przeprowadzono oceny okulistycznej, aby wykluczyć nadciśnienie wewnątrzczaszkowe. Wyraźne odkrycia dotyczące obrazowania, które wykazały kompromis w zakresie skurczu nerwu wzrokowego, niedrożność prawego otworu Monro i wodogłowie, zdecydowanie sugerują, że mogło to wpłynąć na wzrok dziecka oraz że obecny był oczopląs, stwardnienie rzęs i opóźnienie rozwoju układu nerwowego. Te objawy świadczą o tym, że takie oceny kliniczne były niezbędne, zanim tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny stały się dostępne. Przypadek ten podkreśla niepokojący trend, w którym technologia wypiera proste manewry kliniczne, które w tym przypadku mogłyby być bardziej pouczające niż wiele skomplikowanych i kosztownych testów, które zostały przeprowadzone.
Mechanizmy leżące u podstaw tego zespołu, w którym występuje wysokie spożycie kalorii, powodują niepowodzenie w rozwoju bez wpływu na liniowy wzrost, są nieznane. Czytaj dalej 19-miesięczna dziewczynka, która nie radzi sobie z rozwojem

Tofacitinib w łuszczycowym zapaleniu stawów

Dwie próby leczenia tofacitinibem w łuszczycowym zapaleniu stawów – próba doustnego zapalenia stawów (OPAL) Broaden1 i OPAL Beyond2 (wydanie z 19 października) – zastosowały odpowiedź ACR20 (zdefiniowaną jako co najmniej 20% poprawa zgodnie z kryteriami American College of Rheumatology ) oraz kryteria minimalnej aktywności choroby jako punkty końcowe.3 Oba te pomiary punktu końcowego mogą nie zezwalać na śledzenie aktywności choroby w czasie.
Wskaźnik aktywności choroby łuszczycowego zapalenia stawów (DAPSA) jest miarą ciągłą, która określa ilościowo rzeczywiste poziomy aktywności stawów łuszczycowych stawów, a także pozwala na określenie poziomu odpowiedzi i stanów aktywności choroby.4 Remisja, określona na podstawie DAPSA Wynik wykazał, że jest on związany z wirtualnym zniknięciem zapalenia przyczepów i zapalenia nerwu diastytycznego, a DAPSA została ostatnio polecona przez międzynarodową grupę zadaniową jako instrument kontrolny w łuszczycowym zapaleniu stawów. 5 Aby zrozumieć wpływ tofacitinibu na artropatię łuszczycową, pomocne, jeśli autorzy mogą dostarczyć wyniki DAPSA w punkcie wyjściowym i w punktach czasowych obserwacji w trakcie prób.
Daniel Aletaha, MD
Andreas Kerschbaumer, MD
Josef S. Smolen, MD
Uniwersytet Medyczny w Wiedniu, Wiedeń, Austria

Dr Aletaha zgłasza otrzymanie stypendiów od AbbVie, Merck Sharp i Dohme oraz Roche, konsultacji i opłat za wykłady od AbbVie, Janssen, Lilly, Novartis, Pfizer i Roche, a także opłat za wykłady od Bristol-Myers Squibb, Celgene, Merck Sharp i Dohme oraz UCB i bycie zaangażowanym w rozwój DAPSA; Dr Kerschbaumer, otrzymujący opłaty za wykłady od Bristol-Myers Squibb i Pfizer; i dr. Smolena, otrzymującego stypendia dla jego instytucji od AbbVie, AstraZeneca, Janssen, Lilly, Merck Sharp i Dohme, Pfizer i Roche, opłaty za wykład i doradztwo od AbbVie, Amgen, Bristol-Myers Squibb, Chugai, Janssen, Lilly, Merck Sharp i Dohme, Novartis, Pfizer, Roche, Samsung, Sanofi i UCB oraz opłaty konsultingowe od AstraZeneca, Astro, Celgene, Celltrion, Chugai, Galapagos-Gilead, ILTOO Pharma i Medimmune oraz zaangażowanie w rozwój DAPSA. Czytaj dalej Tofacitinib w łuszczycowym zapaleniu stawów

Inhibitory ACE i statyny u nastolatków z cukrzycą typu 1

Zgłaszając wyniki skuteczności w teście kardiologiczno-nerkowym nastolatków typu (AdDIT), Marcovecchio et al. (2 listopada) wskazują, że 222 pacjentów otrzymywało inhibitor konwertazy angiotensyny (ACE), 222 otrzymywało statynę, a 220 otrzymywało placebo (ryc. artykułu, dostępnego pod adresem). Jednak w analizie bezpieczeństwa liczba pacjentów przedstawiona w Tabeli 2 jest różna. Ponadto, Tabela przedstawia grupę inhibitora ACE, grupę statynową i dwie grupy placebo. Mamy nadzieję, że autorzy wyjaśnią liczbę pacjentów rozważanych w ocenie skuteczności i bezpieczeństwa, ponieważ 443 pacjentów przeszło randomizację. Czytaj dalej Inhibitory ACE i statyny u nastolatków z cukrzycą typu 1

Wskaźnik masy ciała dzieciństwa i ryzyko choroby niedokrwiennej serca u dorosłych ad 5

Jednak w porównaniu z 13-letnim chłopcem w średnim wieku, chłopiec w tym samym wieku io wzroście 11.2 kg był o 33% bardziej narażony na ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej w wieku dorosłym. Podobne wyniki zaobserwowano dla dziewcząt. Dyskusja
W tym dużym, populacyjnym badaniu kohortowym na 276 835 dzieci stwierdziliśmy, że wyższe wartości BMI w dzieciństwie zwiększały ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej w wieku dorosłym. Każde 1-jednostkowe zwiększenie wyniku BMI z, w każdym wieku od 7 do 13 lat u chłopców i od 10 do 13 lat u dziewcząt, znacznie zwiększało ryzyko wystąpienia zdarzenia. Stowarzyszenia stawały się coraz silniejsze wraz z wiekiem w tym okresie dzieciństwa. Czytaj dalej Wskaźnik masy ciała dzieciństwa i ryzyko choroby niedokrwiennej serca u dorosłych ad 5

Nadwaga u dorosłej i przyszłej dorosłej choroby niedokrwiennej serca ad 6

Na podstawie aktualnie dostępnych terapii przewidujemy, że agresywne leczenie nadciśnienia i dyslipidemii w wieku dojrzałym będzie wymagane w celu zmniejszenia ryzyka CHD związanej z otyłością. Odwrócenie tego ryzyka będzie wymagało dodatkowych środków w celu rozwiązania problemu związanego z otyłością ryzyka cukrzycy. Nie uwzględniamy możliwych przyszłych postępów, które mogą odwrócić przyrost masy ciała u młodych dorosłych lub skutecznie leczyć czynniki związane z otyłością, które zwiększają ryzyko CHD. Nasze prognozy sugerowałyby, że wielkość efektu dla takich nowych metod leczenia musiałaby być znaczna, a takie leczenie prawdopodobnie musiałoby zostać zainicjowane na wczesnym etapie dorosłości, aby powstrzymać choroby niedokrwiennej serca, które w przeciwnym razie wystąpiłyby u otyłych młodych osób dorosłych. Wiele z naszych założeń dotyczących modelowania może prowadzić do ostrożnych szacunków dotyczących rzeczywistego wpływu nadwagi u nastolatków. Czytaj dalej Nadwaga u dorosłej i przyszłej dorosłej choroby niedokrwiennej serca ad 6

Transdukularna wewnątrzsercowa, portosystemowa procedura z zastawkami stentowymi w krwawieniach z żylaków ad

Większość pacjentów przeszła skleroterapię endoskopową i została skierowana do naszego szpitala z powodu niepowodzenia leczenia. Ostre epizody krwawienia leczono za pomocą skleroterapii endoskopowej za pomocą polidokanolu lub n-butylo-2-cyjanoakrylanu (Histoacryl, Braun, Melsungen, Niemcy) lub tamponady balonu przełykowego. 10 pacjentów przyjmujących środki doraźne było leczonych w ciągu 48 godzin od przyjęcia; wszyscy pozostali pacjenci byli w stabilnym stanie w czasie leczenia. Pacjentów obserwowano przez 3 do 36 miesięcy (średnia [. SD], 12 . Czytaj dalej Transdukularna wewnątrzsercowa, portosystemowa procedura z zastawkami stentowymi w krwawieniach z żylaków ad